Alternatywa dla rynku giełdowego

Inwestowanie w akcje giełdowe może okazać się przedsięwzięciem szalenie opłacalnym, ale może też być finansową katastrofą. Nie ma na to żadnej złotej reguły.

Faktem jest natomiast to, że pewna grupa inwestorów trzyma się z daleka od giełdowego parkietu i jeśli już na jakieś giełdy zwraca uwagę, to są to giełdy towarowe. Na nich również można zarobić i pod wieloma względami jest to zarobek pewniejszy – bardziej wymierny i mniej podatny na spekulacje.

Zwłaszcza jeśli zważymy na to, że zwykle kupują od siebie nawzajem podmioty prywatne i dogadują się bezpośrednio między sobą.

Monopolizacja surowców

Handel surowcami może mieć bardzo różny charakter i wiązać się z pewnymi ograniczeniami – wszystko zależy od tego, o jakich konkretnie surowcach mowa.

Te związane z energetyką mogą być obarczone skomplikowanymi przepisami, w grę wchodzą też często państwowe monopole, albowiem dobra naturalne zlokalizowane na terenie należącym do państwa są również jego własnością, a ich ewentualna eksploracja przez inwestora z sektora prywatnego odbywa się zawsze na pewnych zasadach.

A może rolnictwo?

Najlepiej jest jako cel swoich inwestycji wybierać te rodzaje surowców, które nie są obarczone jakimiś specjalnymi barierami formalnymi.

Takowych jest wbrew pozorom sporo. Przykładem pierwszym z brzegu mogą być surowce rolne, cieszące się ogromnym wzięciem ze strony nabywców.

Właściciele potężnych gospodarstw mogą sprzedawać zboża, warzywa czy owoce bezpośrednio do odbiorców, zarabiając na tym również bez pośredników. Możliwości jest zatem niemało.

.